-
Piątek, 30 września 2011
-
przyszła włóczka na to: jeszcze tylko trzeba zgubić te parę kilo, co to niepostrzeżenie się uczepiły.
-
chaos ogarnięty, ciasto w piekarniku.
-
[^whatever] pokazałabym Wam mój aneks, ale mam tam straszny burdel aktualnie;)
-
[^tunia] ja to muszę robić w garnku, bo [^whatever]
-
[^tygryziolek] ja chcę!!
-
[^kulkacurly] no:DD i ciasto w 3 minuty. a nie mam miejsca na rozłożenie się ze stolnicą i nożem.
-
[^whatever] otóż otóż ktotóż:/
-
[^whatever] więc dziś zajrzałam do szuflady w poszukiwaniu czegoś, co mogłoby zastąpić. i zastąpiło z powodzeniem.
-
otóż drogie panie, właśnie zrobiłam kruche ciasto przy pomocy ubijaczki do ziemniaków #ppp. otóż zawsze zapominam o kupieniu tego: [tortownia.pl](s)
-
[^whatever] a teraz zagniotę kruche ciasto i utrę antonówki na szarlotkę. i poczuję się spełniona (...oby).
-
[^whatever] tymczasem w moim aneksie półtora na dwa metry zrobiłam kolejną porcję gruszek, tym razem wg przepisu linkowanego przez ^evva. mlask.
-
[^whatever] drewnianym stołem z krzesłami. marzenie;)
-
[^whatever] bo ja najchętniej siedziałabym w kuchni, takiej wielkiej, prowansalskiej, z bielonymi ścianami i masą suszonego zielska. i wielkim,
-
[^tunia] ja nie cierpię aneksów, a mam;)
-
[^kulkacurly] idę robić to: [mojewypieki.blox.pl](s) tylko z antonówkami zamiast tej masy budyniowej
-
[^cloudy] podobnie mam z tymi, których stać na niesamowite podróże, a w kółko jeżdżą do Egiptu.
-
[^whatever] (tak, uciekłam z pracy chwilę przed czasem. bo przyszła pani sprzątająca i roztaczała WOŃ. nie zdzierżyłam dziś).
-
idę robić naleśniki ze szpinakiem i fetą. okazuje się, że przekonałam M. do szpinaku, i dziś sobie zażyczył.
-
[^evva] hm, a może tam jest COŚ i chciało się wydostać? a Ty od razu na pocztę.
-
mam antonówki, mam szarą renetę. pełnia szczęścia.
-
[^tunia] przez okno?
-
[^aniaklara] jaki ładny kyciuś:)
-
[^precious] piękne!
-
[^tunia] +1:DDDD
-
[^kulkacurly] są:)
-
[^perdo] ok;)
-
[^perdo] 90% na tak, ale nie chcę finansowania in vitro przez państwo.
-
[^whatever] a nie, jednak jest. uratowani.
-
pierwsze chwile w pracy spędzone na przeszukaniu kosza na śmieci. i tak nie znalazłam tego, czego szukałam. uroczo.
-
-
Czwartek, 29 września 2011
-
cholera, znów mnie przelicytowali. czerwone clarksy chyba nie są mi pisane:/
-
gruszki zaciągają się karmelem i wanilią. ale pachnie!
-
[^whatever] zatem idę improwizować, znoooowu.
-
[^andante] właśnie. a jak wpisuję "płynny karmel", to 90% przepisów jest z dodatkiem mleka skondensowanego/masła;)
-
[^whatever] mial konsystencję miodu. ktoś coś?
-
wujek google wie niby wszystko, a przepisu na płynny karmel mi nie umie podać. nie, nie interesuje mnie taki ze skondensowanego mleka, tylko zwykły, ale żeby
-
[usunięty] o, łał. lecę przeglądać.
-
[^kulkacurly] chusteczki imho najlepsze, bo można nawet w łóżku zmyć.
-
o, #kot umie wejść do domu tylko jedną połówką drzwi balkonowych. oczywiście nie tą otwartą, którą wyszła, tylko tą zamkniętą.
-
[wysokieobcasy.pl](s) hm, z tą idealną figurą to niekoniecznie, bo marszczenia sporo ukrywają. nogi trzeba mieć;)
-
cholera, czemu wszystkie szkoły tańca mają takie popieprzone grafiki? czy nie może byćzajęć o 16??
-
[^foochatek] bo ciśnienie wzięło i zdechło.
-
[^cloudy] niejedną;)))
-
[^bere] +1
-
[^bere] yhyhy, mam podejrzenie, że wybrałyśmy identyczne odpowiedzi, skoro mamy identyczne wyniki;)
-
piniondz przyszedł, to spójrzmy zatem na koszyk w Merlinie.
-
[^kocimokiem] u mnie PO trzecie, potem SLD, PiS i na końcu PSL
-
[usunięty] u mnie Palikot i PJN na równi. hm.
-
[usunięty] link?
-
[^whatever] nie mogli donieść od razu, że idzie kurierem? psia mać, dałabym pracowy adres.
-
[^kocimokiem] kłerwa no
-
